Najważniejsze w tej chwili dla nas i naszego oraz Paulinki bezpieczeństwa to rozebranie starego domu. Dziś w urzędzie dowiedzieliśmy się, że musimy jechać po mapki do Koniecpola... Na piątek ustawiliśmy sobie wyprawę ale jutro jeszcze będziemy dzwonić, żeby dokładnie się umówić na konkretną godzinę. Dom jest niezbyt skomplikowany, ściany ma z drewna, trochę jest kamienia do wyburzenia, na dachu blacha i drewno ale już się zapada do środka. Ta blacha jest najbardziej niebezpieczna bo przy byle większej wichurze/burzy może zacząć fruwać i narobić szkód.
Cała część za starym domem ma być przeznaczona na ogródek warzywny, drzewka i krzewy owocowe. W sumie jakieś 200m2, bardzo chciałabym mieć szklarenkę albo chociaż tunel foliowy, na szczęście mój tata umie takie cuda robić więc na przyszły rok ma zaplanowaną pracę u mnie;) Na ostatnim zdjęciu widać sporą leszczynę i orzecha włoskiego, są też tam 3 wiśnie
Na ścianie stodoły oplata się winogrono, na ścianie starego domu również i to trzeba przeznaczyć na ewentualne sadzonki. Myślę o altanie obrośniętej tym winogronem... Na działce u rodziców mamy taki szpaler z 3 krzaków, pędy wyrastają na kilka metrów i wychodzą poza działkę. Owocują obficie prawie każdego roku, tej zimy zajadaliśmy się dżemami z winogrona.
Obok stodoły w trawie odkryliśmy 3 zagonki truskawek, które owocują więc w następną sobotę będzie pielenie owych krzaczków:)
W tym tygodniu załatwiamy sprawy meldunkowe, wymianę kart czipowych w NFZ, legitymacji stwierdzającej niepełnosprawność Paulinki dzięki której ma ulgi na dojazdy do szkoły i na terapię. Ja muszę również zrobić zdjęcia do dowodu i wymienić go, załatwić wszystkie sprawy w MOPS-ie, bo teraz będę należała do GOPS w Przyrowie i tam dalej załatwiać nasze sprawy. Bieganie po urzędach to jest to czego najbardziej nie lubię ale trzeba je załatwić dopóki tutaj jesteśmy, żeby potem nie jeździć niepotrzebnie do miasta a cieszyć się spokojem na naszej wsi;)
Przeprowadzka najpewniej 20 czerwca, wszystko zależy od firmy i właściciela mieszkania, które teraz wynajmujemy. Musimy się zwyczajnie rozliczyć i przekazać rachunki, korespondencję i klucze.
A potem tylko w naszym domku internet zainstalować co by mieć kontakt ze światem i możliwość choćby pisania bloga;)






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz