Moi rodzice szykują się do pomocy. Mama już mnie uprzedziła, że jakbyśmy chcieli opieki dla małej i psa (on jest strasznie tęskniący za nami, zupełnie odwrotnie jak Paulina) to ona wsiada w pociąg/pks i przyjeżdża a my sobie wtedy na spokojnie pojedziemy i posprzątamy w domu, odświeżymy co trzeba i przygotujemy na przeprowadzkę. Tata też pyta na kiedy urlop załatwić. Ma nam pomóc zrobić ogrodzenie, wyburzyć stary dom, postawić ściankę w dużym pokoju i wylać tam beton pod podłogi. Tata pracował już na budowach, przy remontach, 15 lat w ogrodnictwie, wiele lat jako spawacz. Pracuje od 14 roku życia, od śmierci ojca aby pomóc rodzinie. Było ich w domu 5 i babcia sama nie dawała rady ich utrzymać. Przez to jest nauczony ciężkiej pracy, dużo umie sam zrobić, nabył wielu umiejętności a jak czegoś nie umie to po prostu powie "weź fachowca":) Ja umiem robić plany na kartce a on je umie wykonać:) I to jest super, że możemy na niego liczyć teraz kiedy jest to potrzebne. Sami bylibyśmy trochę zagubieni, jak dzieci we mgle;)
Wczoraj oglądaliśmy meble do pozostawienia i w sumie nic już nie musielibyśmy kupować a to duży plus bo mniej jeżdżenia i szukania (bądź szperania w internecie). Doczyścimy, co trzeba przemalujemy i na razie będziemy użytkować. Zajrzeliśmy do stodoły a tam drewno i reszta węgla, trochę blachy zostało z krycia dachu, też się przyda.
Na działce roście krzak leszczyny, borówki, winogrona fioletowe, orzech włoski, wiśnia i śnieguliczka. Starą gruszę wycięto, zostało tylko wykopać korzenie, które już zaczęły odbijać.
Stanęłam w przejściowym pokoju zwanym przez nas salonikiem przed oknem i patrzyłam na rozciągające się przed moim oczami pola i łąki...z dala widać las, nasza droga również prowadzi do lasu... Tak blisko, tak na wyciągnięcie ręki jest spokój. W tym miejscu będzie w przyszłości kuchnia a ja krojąc, myjąc, gotując będę patrzeć na te pola. Teraz jest tam salonik;)
Czekanie jest najgorsze... Zwłaszcza jak się płaci tak koszmarne pieniądze za wynajęcie i rachunki jak w tym miesiącu- 1300zł w 10 min. Tyle trwało zrobienie przelewów:( W oczekiwaniu na przyznanie kredytu próbuję uporządkować na kartce tę trudną przestrzeń (przejściowa kuchnia i pokój). Dobrze, że przy Paulinie szybko nam czas mija.
poniedziałek, 12 maja 2014
piątek, 9 maja 2014
Umowa przedwstępna
Dziś J podpisał umowę przedwstępną w obecności notariusza i wpłacił zadatek. Potem pojechał złożyć wniosek do banku. Teraz czekanie... chyba będzie dobrze;)
Po rozmowie z właścicielkami okazało się, że zostawią nam w domu wszystkie meble, które chcemy a także 3-letnią lodówkę, płytę gazową z butlą i krajzegę:) Wiele zaoszczędzimy na niezbędnych wydatkach a co za tym idzie więcej włożymy w planowany remoncik;) A mamy podzielić duży pokój na naszą sypialnię i pokój małej laleczki. Jej własny.
W niedzielę jedziemy do domku wyznaczyć meble do pozostawienia a ja muszę zrobić pomiary ścian aby zrobić plan naszego remontu, gdzie ma stać ścianka, gdzie drzwi itp.
Na razie mam wstępny plan i wygląda to nieźle, jak będzie w rzeczywistości okaże się w najbliższych miesiącach.
Po rozmowie z właścicielkami okazało się, że zostawią nam w domu wszystkie meble, które chcemy a także 3-letnią lodówkę, płytę gazową z butlą i krajzegę:) Wiele zaoszczędzimy na niezbędnych wydatkach a co za tym idzie więcej włożymy w planowany remoncik;) A mamy podzielić duży pokój na naszą sypialnię i pokój małej laleczki. Jej własny.
W niedzielę jedziemy do domku wyznaczyć meble do pozostawienia a ja muszę zrobić pomiary ścian aby zrobić plan naszego remontu, gdzie ma stać ścianka, gdzie drzwi itp.
Na razie mam wstępny plan i wygląda to nieźle, jak będzie w rzeczywistości okaże się w najbliższych miesiącach.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)